WASHINGTON DC/WILLIAMSBURG - 23 i 24/06
26.06.2008 -17 °C
rano ruszamy w strone washington - samochod parkujemy a Alexandrii - mile miasteczko pod washingtonem, -George washington mial to posiadlosc i bywal w tu w zachowanej do dzis tawernie....metrem jedziemy do centrum washingtonu - mile, czyste, schludne miasto - wysiadamy na stacji - "Federal Triangle" a ty po kolei -Capitol, Washington Monument i oczekiwany przez Adasia White House, gdzie niestey nieudalo mu sie ujrzec barney'ego - prezydenckiego szkota.
Upal niesamowity...na noc dojezdzamy do Williamsburg, Wirginia. Wraz z Jamestown i Yorktown tworza tzw. "trojkat historyczny". Zwiedzamy zrekonstruowane kolonie. Tu miescila sie 1 stolica Stanow Zjednoczonych. Muzeum -miasto oddaje klimat tamtach czasow - pracownicy poubierani sa w strojach z czasow kolonialnych. Wsrod zwiedzajacych sporo 'amiszow" -po ubraniu trudno ich odroznic od pracujacych tam ludzi.
Pogoda nas wykancza , nie mamy sily juz chodzic...
jedziemy dalej...mijamy wielkie pola kukurydzy








ha ha ha! Niech rosnie ta kukurydza. albo ja zjemy albo przetworzymy na bio-disel. Expensive commodity these days (just ask Marcin).
26.06.2008 przez ewkajackso