Louisville to najwieksze miast w Kentucky.
Jacksonowie mieszkaja w uroczej starej czesci miasta zwanej "historic District". Domy w tej okolicy, jak rowniez i ich, pochodzi z poczatku XIX wieku. Wszystkie domy tej okolicy to tzw. pomniki historii i nie moga byc remontowane, rozbudowowane bez zgody lokalnego konserwatora zabytkow. Domy sa dosc waskie lecz wysokie, strzeliste na ogol 3 pietrowe - typowy styl wiktorianski - wykonane z cegly - piaskowca czesto w roznych kolorach. Pelno werand. Wnetrze jest wysokie i przestronne. Dolne piętro o otwartym planie posiada wysokie okna wpuszczające wiele światła z każdej strony domu. Górne piętra mieszczą sypialnie i pokoje gościnne - Strome schody i ozdobne balustrady - dom z dusza!!!
Louisville sprawie wrazenie dosc spokojnego miejsca -nie czuc tego ze jest to 13 co do wielkosci miato w USA.
Nasz pokoj jest na 3 pietrze. Obok Ewa ma swoje biuro - tutaj ewa spedza cale dnie w pracy.
Potygodniu w Louisville Marcin wrocil do Polski a my z adasiem zostajemy u Jacksonow. Po kilku dniach pobyytuAdas zapozanal sie z Maxem - 8 letnim synem sasiadow. Mimo to ze wychowani na roznych kontynentach chlocpy szybko znajduja wspolne tematy zainteresowan - numerem 1 jest star wars.
W ciagu dnia Ewa pracuje "na gorze", Ben siedzi z niania a my z Adasiem krecimy sie po okolicy. Nie mozemy sie przyzwyczaic do odlegosci tutaj - bez samochodu po prostu nie da rady tu zyc - komunikacja miejska w zasadzie tu nie istnieje - do najblizszego sklepiku trzeba samochodem - ....nie ma takiego czegos jak warzywniak - owoce i warzywa kupuje sie w supermarketach...ale o tym pozniej.
Na kila godzin dziennie Adas chodzi na Summer Camp - zajecia wakacyjne dzienne badz pol dzienne dla dzieci ktorych rodzice pracuja - rano przed praca sie przywozi dzieci i odbiera po pracy - koszt ok. $30 dziennie - dziecko dostaje lunch i jest zajete roznymi zajeciami - sporty, plastyka czas wolny. Dla nas najwazniejsze by mial kontakt z jezykiem. Dzieci tu sa otwarte, przyjemne, sympatycznie nastawiene do obcokrajowcow , nie znajacych jezyka - naszym polskim dzieciom jak i rowniez naszym polskim doroslym przydalby sie kilka lekcje tolerancji, akceptacji innych a juz nie mowiac o ogolnym naburmuszeniu polakow - pobyt w usa uswiadomil mi jak bardzo nie fajni potrafimy byc wobec siebie.
Od poniedzialku Adas zaczyna Soccer Camp - zajecie jak nazwa wskazuje z pilki noznej - przez caly tydzien od godziny 13 - 16. Pilka nozna jest bardzo popularna tu wsrod dzieci szkolnych - wszyscy - chlopcy jak i dziwczyny - graja w noge. U starszych pilka nozna ustepuje najwazniejszym sportom narodowym, baseball i futball amerykanski. W kazdym miescie - duzym czy malym sa 2 wielkie stadiony - jeden do baseball a drugi do futballu. Golf to kolejny bardzo popualrny sposob aktywnego spedzania czasu.
Sport tu jest bardzo wazna czescia zycia i to juz od dziecka. U nas w Polsce - sport byl i nadal jest lekcewazony.
Dostepnosc do rozynch dyscyplin sportowych jest imponujaca. Zwykle boiska osiedlowe tutaj wygladaja lepiej niz nasze do prygotowan olimpijskch. Osrodek gdzie Adas chodzi na pilke nozna to wielkie centrum dla dzieciakow - kryte boisko, czyste lazienki z prysznicami, kawiarnia, sklepik, darmowy internet bezprzewodowy dla rodzicow ktorzy siedza czekaja na dzieci. Czysto, schludnie , przyjemnie....i to zwykly dzielnicowy osrodek.... za caly tydzien adama zajec - 5 dni w tygodni po 3 godziny placimy $90 czyli ponizej 200pln. ....Kto byl ze mna w osrodku gdzie adas w warszawie gra w pilke nozna zrozumie moje rozgoryczenie - moje dziecko gra tam na boisku - w centrum stolicy europejskiej ktore powstalo ponad 40 let temu - od tamtego czasu zadnych prac modernizacyjnych - te same pajeczyny wisza od lat - kible obsrane, smierdzace, nie ma gdzie sie umyc, nie ma gdzie kupic nic do picia - nikt nie pomysli o tym aby wstawic automat z napojami.....
nie chce juz sie nadmiernie ekcytowac dlatego tylko wspomne ze nasuwa mi sie na mysl rowniez nasz stoleczny klub tenisowy LEGIA na Lazienkowskiej...
W polsce nawet wkladajac duzo wysilku i pieniedzy i tak nie zdolamy zapewnic naszym dzieciom takich warunkow i mozliwosci uprawiania sportu jak maja dzieci tutaj na wyciagnieciu reki.
...i jeszcze jestemy na tyle bezszelni ze gnoimy nasze rodzynki -naszych kilku wspanialych sportowcow swiatowej klasy jak im sie noga podwinie - a ich naprawde nalezy nosci na rekach.
Tu w USA zaczelam biegac - tak wlasnie BIEGAC - maz kupil mi stroj do biegania i zaczynajac od kilku tygodni temu az do kilku dni temu, kiedy to dopadla mnie kontuzja, co wieczor biegalam. Wkladalam adidasy , ipod do kieszeni i w droge - Z dnia na dzien czulam ze idzie mi co raz lepiej - ze forma mi rosnie - doszlam do 5km dziennie az przytrafila mi sie kontuzja kolana - od tygodnia nic nie robie - nawet zwykle chodzenie sprawia ze kolano mnie boli. Jestem w okresie rekonwalescencji- ale jak tylko wroce do warszawy wracam do biegania -