Travellerspoint Blogi z podróży

kentucky lake - dry county

jestesmy nad rzeka kentucky ok. 4 godzin samochodem od Louisville. Mamy tu wynajey domekz widokiem na rzeke - wczoraj dolaczyl do nas ewy maz wiec jestemy w piatke. Pakujac rzeczy na wyjazd tutaj nie pomyslalysmy o tym by zabrac ze soba kilka piw - no i jak sie stalo jestesmy w DRY COUNTY - czyli jak nazwa skazuje - zakaz sprzedawania, kupowania jak i spozywania malo to ze alkoholu to nawet piwa bezalkoholowego.
jestesmy na obszarze bardzo chrzescijanskim a alkohol to grzech - to wszystko do kupy jest dosc zabawne - wczoraj wieczorem ok. godz. 21 byly reklamy w tv reklamujace leki dla mezczyzn na powiekszenie meskosci - kilka tabletek i kilka cm wiecej.
Ameryka do dziwne miejsc!!!

Wysłane przez amachim 19:50 Komentarze (0)

przemyslenia cd.

nie zrozumcie mnie zle , ze nagle pokochalam usa - w zadnym wypadku tak nie jest. Po tym co widzialam (ok. 1/4 usa) stwierdzam ze mieszkac tu bym nie chciala - no moze z wyjatkiem nowego yorku - ale to jest wyjatkowe miasto - jedno w swoim rodzaju.
Kocham i tesknie za Polska - zaczynajac od tego ze tesknie za prostymi rzeczami - budze sie rano , wkladam klapki, pirata na smycz i lecimy na dol do sklepiku osiedlowego po swieze buleczki.
jak juz mowimy o jedzeniu a konkretnie o pieczywie - to tu chleb jest paskudny - w zasadzie to co jest to jest bialy , pszenny chleb toastowy ale nie taki jak u nas - to co tu jest przypomina wate: wygladem, dotykiem jak i smakiem.
Owoce roznie - zalezy jakie . ananas, arbuz, banany - pycha za to pomidory, trukawki, ogorki - bez smaku.
Mnie najbardziej niepokoi fakt ze wszystko co jemy tutaj ma bardzo dlugie terminy przydatnosci - truskawki potrafia pozostac swieze po ponad tygodniowym przechowaniu w lodowce. Mieso tez dlugo pozostaje swieze - po kupieniu miesa , nawet po tygodniu siedzenia w lodowce(nie w zamrazarniku) nadaje sie do jedzenia. Wszedzie konserwanty!!!!
Z ciekawostek jest tez fakt ze bardzo duzo jedzenia typowego dla dzieci - np. danonki itd. jest low fat - bez usilnie od przyjazdu do usa probuje znalesc dla adama zwykle yogurty ale po prostu nie ma.
W usa nie znaja zwyklego bialego sera twarogowego - chyba ze eurpojczycy - tu w Louisville tylko w jednym sklepie mozna kupic. Czesto jak pytam o cos w sklepie patrza sie na mnie jak bym byla z innego swiata.
Na pewno jest wygoda przy robieniu zakupow - jest wszystkiego duzo i w roznych wariantach, rozmiarach itd.
serek filidelphia wystepuje w chyba 10 roznych wersjach, do smarowania, do krojenia, ubity, zwykly, low fat, truskawkowy, lososiowy itd. itd.itd. ale czy to sa rzeczy az tak nie zbedne -NIE!!! ale maja na celu ulepszenia i ulatwiajania nam zycie - co w wielu przypadkach dziala wrecz odwrotnie - amerykanie zaczynaja sie gubic - wychodza z zalozenia ze po co robic na sniadanie jajecznice jak mozna kupic gotowa i tylko wrzucuc do mikrofalowki, to samo dotyczy obiadow - na ogol zywia sie gotowymi produktami. W wielu domach nie uzywa sie serwisu talerzy, sztuccy itd - zamiast uzywaja plastikowe, jednorazowe - bo to wystaczy po jedzenu wyrzucuc do smieci i po sprawie. Chipsy tutaj sa stosowane jako dodatek do miesa zamiast ziemniakow - bo jak sie czlowiek zastanowi to faktycznie chipsy sa z ziemniakow a nie trzeba ich obierac ani gotowac - ....przykladow jest setka - nawet jeszcze bardziej przerazajace. Wydaje mi sie ze chec wygodnego zycie posunelo sie za daleko - do momentu gdzie traca rozum. Ludzie pochlaniaja niesamowite ilosci junk food i co za tym idzie napoji gazowanych - typu cola. Wszystko jest ok w umiarze - oni nie znaja umiaru tymbardziej ze wszedzie sa darmowe dolewki - Zywienie sie w knajpach typu fast food jest tanie - jedzenie w sklepach jest dosc drogie wiec wiele osob woli zamowic sobie gotowe junk niz wydac sporo kasy w sklepie i jeszcze nameczyc sie przy przygotowaniu posilku. Nawet wyjscie to zwyklej kanjpy nie junk food ale resaurant chain jest stosunkowo tanie - dlatego tak duzo ludzi je po za domem.
aprops jedzenia i picia amerykanie lubia zaznaczyc swoje najedzenie sie glosnym oblesnym beknieciem - smacznego!!!

Wysłane przez amachim 18:59 Kategoria Stany Zjednoczone Komentarze (0)

Louisville Kentucky - ...i takie tam przemyslenia

Louisville to najwieksze miast w Kentucky.
Jacksonowie mieszkaja w uroczej starej czesci miasta zwanej "historic District". Domy w tej okolicy, jak rowniez i ich, pochodzi z poczatku XIX wieku. Wszystkie domy tej okolicy to tzw. pomniki historii i nie moga byc remontowane, rozbudowowane bez zgody lokalnego konserwatora zabytkow. Domy sa dosc waskie lecz wysokie, strzeliste na ogol 3 pietrowe - typowy styl wiktorianski - wykonane z cegly - piaskowca czesto w roznych kolorach. Pelno werand. Wnetrze jest wysokie i przestronne. Dolne piętro o otwartym planie posiada wysokie okna wpuszczające wiele światła z każdej strony domu. Górne piętra mieszczą sypialnie i pokoje gościnne - Strome schody i ozdobne balustrady - dom z dusza!!!
Louisville sprawie wrazenie dosc spokojnego miejsca -nie czuc tego ze jest to 13 co do wielkosci miato w USA.
Nasz pokoj jest na 3 pietrze. Obok Ewa ma swoje biuro - tutaj ewa spedza cale dnie w pracy.
Potygodniu w Louisville Marcin wrocil do Polski a my z adasiem zostajemy u Jacksonow. Po kilku dniach pobyytuAdas zapozanal sie z Maxem - 8 letnim synem sasiadow. Mimo to ze wychowani na roznych kontynentach chlocpy szybko znajduja wspolne tematy zainteresowan - numerem 1 jest star wars.
W ciagu dnia Ewa pracuje "na gorze", Ben siedzi z niania a my z Adasiem krecimy sie po okolicy. Nie mozemy sie przyzwyczaic do odlegosci tutaj - bez samochodu po prostu nie da rady tu zyc - komunikacja miejska w zasadzie tu nie istnieje - do najblizszego sklepiku trzeba samochodem - ....nie ma takiego czegos jak warzywniak - owoce i warzywa kupuje sie w supermarketach...ale o tym pozniej.
Na kila godzin dziennie Adas chodzi na Summer Camp - zajecia wakacyjne dzienne badz pol dzienne dla dzieci ktorych rodzice pracuja - rano przed praca sie przywozi dzieci i odbiera po pracy - koszt ok. $30 dziennie - dziecko dostaje lunch i jest zajete roznymi zajeciami - sporty, plastyka czas wolny. Dla nas najwazniejsze by mial kontakt z jezykiem. Dzieci tu sa otwarte, przyjemne, sympatycznie nastawiene do obcokrajowcow , nie znajacych jezyka - naszym polskim dzieciom jak i rowniez naszym polskim doroslym przydalby sie kilka lekcje tolerancji, akceptacji innych a juz nie mowiac o ogolnym naburmuszeniu polakow - pobyt w usa uswiadomil mi jak bardzo nie fajni potrafimy byc wobec siebie.
Od poniedzialku Adas zaczyna Soccer Camp - zajecie jak nazwa wskazuje z pilki noznej - przez caly tydzien od godziny 13 - 16. Pilka nozna jest bardzo popularna tu wsrod dzieci szkolnych - wszyscy - chlopcy jak i dziwczyny - graja w noge. U starszych pilka nozna ustepuje najwazniejszym sportom narodowym, baseball i futball amerykanski. W kazdym miescie - duzym czy malym sa 2 wielkie stadiony - jeden do baseball a drugi do futballu. Golf to kolejny bardzo popualrny sposob aktywnego spedzania czasu.
Sport tu jest bardzo wazna czescia zycia i to juz od dziecka. U nas w Polsce - sport byl i nadal jest lekcewazony.
Dostepnosc do rozynch dyscyplin sportowych jest imponujaca. Zwykle boiska osiedlowe tutaj wygladaja lepiej niz nasze do prygotowan olimpijskch. Osrodek gdzie Adas chodzi na pilke nozna to wielkie centrum dla dzieciakow - kryte boisko, czyste lazienki z prysznicami, kawiarnia, sklepik, darmowy internet bezprzewodowy dla rodzicow ktorzy siedza czekaja na dzieci. Czysto, schludnie , przyjemnie....i to zwykly dzielnicowy osrodek.... za caly tydzien adama zajec - 5 dni w tygodni po 3 godziny placimy $90 czyli ponizej 200pln. ....Kto byl ze mna w osrodku gdzie adas w warszawie gra w pilke nozna zrozumie moje rozgoryczenie - moje dziecko gra tam na boisku - w centrum stolicy europejskiej ktore powstalo ponad 40 let temu - od tamtego czasu zadnych prac modernizacyjnych - te same pajeczyny wisza od lat - kible obsrane, smierdzace, nie ma gdzie sie umyc, nie ma gdzie kupic nic do picia - nikt nie pomysli o tym aby wstawic automat z napojami.....
nie chce juz sie nadmiernie ekcytowac dlatego tylko wspomne ze nasuwa mi sie na mysl rowniez nasz stoleczny klub tenisowy LEGIA na Lazienkowskiej...
W polsce nawet wkladajac duzo wysilku i pieniedzy i tak nie zdolamy zapewnic naszym dzieciom takich warunkow i mozliwosci uprawiania sportu jak maja dzieci tutaj na wyciagnieciu reki.
...i jeszcze jestemy na tyle bezszelni ze gnoimy nasze rodzynki -naszych kilku wspanialych sportowcow swiatowej klasy jak im sie noga podwinie - a ich naprawde nalezy nosci na rekach.

Tu w USA zaczelam biegac - tak wlasnie BIEGAC - maz kupil mi stroj do biegania i zaczynajac od kilku tygodni temu az do kilku dni temu, kiedy to dopadla mnie kontuzja, co wieczor biegalam. Wkladalam adidasy , ipod do kieszeni i w droge - Z dnia na dzien czulam ze idzie mi co raz lepiej - ze forma mi rosnie - doszlam do 5km dziennie az przytrafila mi sie kontuzja kolana - od tygodnia nic nie robie - nawet zwykle chodzenie sprawia ze kolano mnie boli. Jestem w okresie rekonwalescencji- ale jak tylko wroce do warszawy wracam do biegania -

Wysłane przez amachim 15:59 Kategoria Stany Zjednoczone Komentarze (0)

Budget accommodation in Stany Zjednoczone

Read reviews from other Travellerspoint members.

Memphis - 8/07

Nasz ostatni nocleg w drodze do Louisville, KY - po sniadaniu kierujemy sie do Elvis Presley Blvd. gdzie miesci sie Graceland - dom Elvisa. Elvis kupil Graceland jak mial 22 lata i mieszkal tam az do smierci - Dom jest w miare skromna posiadloscia - po takiej gwiazdie jakim byl Elvis mozna by bylo sie spodziewac o duzo bardziej okazalego i zrobionego z wiekszym rozmachem domu. Sprawia wrazenie bardzo sympatycznego, cieplego miejsca....meble i wystroj z lat 60... przy domu jeszcze sa do zwiedzenia Elvisa samochody, motory i prywatne samoloty - sa tez muzea gdzie sa wystawione jego stroje sceniczne i ogromne pomieszczenie gdzie sa wywieszone wszystkie nagrody jakie Elvis zgromadzil w ciagu swojego za krotkiego zycia - byl najwiekszym artysta wszechczasow - zmarl w wieku zaledwie 42 lat. Przy domu zajduje sie grob Elvisa i jak jego rodzicow.
Po spedzeniu kilku godzin w Graceland ruszmy dalej w kierunku Louisville , Kentucky.

Wieczorem dojezdzamy do konca naszej podrozy samochodem:
przejechalismy 6075 km!!!!!!!!!

Wysłane przez amachim 08:10 Komentarze (0)

Montgomery, ALABAMA - 7/07

Trasa prowadzaca przez lad, daleko od wybrzeza nie jest tak ciekawa - ...jedziemy i jedziemy - z Florydy wjezdzamy do Alabama. Tu zostajmey na noc a rano zwiedzamy Montgomery. W tym miescie duzo do zwiedzania nie ma - jedynie ROSA PARKS MUSEUM i kosciolek gdzie pracowal Martin Luther King. To tutaj rozpoczal sie ruch na rzecz zyskania praw obywatelskich przez murzynow - panowala tu, jak w innych stanach - segregacja rasowa- murzyni , jadac autobusem, mogli zajmowac tylko miejsca w ostatnich kilku lawkach. Rosa parks sie przecziwistawila, zostala aresztowana i tak sie wszystko zaczelo - Martin Luther King nawolywal murzynow do pokojowego protestowania przeciw panujacym prawom ....

dalej z Montgomary, jedziemy przez Mississipi do Tennesee. Na wieczor dojezdzamy do miasta ELVIS'a - MEMPHIS.

Wysłane przez amachim 07:36 Komentarze (2)

(Wpisy 1 - 5 z 18) Strona [1] 2 3 4 » Następny